czwartek, 28 stycznia 2010

Plantacje herbaty, wow! - Dzien 15

Dzis przekraczamy taka nasza prywatna granice normalnosci. Otoz nasze najdluzsze wakacje trwaly dwa tygodnie. A teraz... Niewiadoma ilosc dni przed nami. To znaczy z grubsza wiemy juz, ze bedzie to okolo 5-6 miesiecy w podrozy, ale i tak dla nas to nowosc:) Mamy tez pewne przemyslenie. Za szybko to wszystko robimy, musimy troche zwolnic tempa, przeciez nigdzie nam sie nie spieszy... Powoli nabieramy dystansu do spraw przyziemnych, ktore zostaly gdzies daleko za nami...
Dzis wybralismy sie autobusem na poludnie w kierunku miejscowosci Habu. Pozniej 6km marszu pod gore (my z Maksiem na plecach a Asia w 5-tym miesiacu ciazy) i tak dotarlismy na plantacje herbaty. Naprawde warto. Przepiekne widoki, tu akurat zdjecia beda mowic same za siebie. Kreta droga prowadzi na szczyt, gdzie znajduje sie maly sklepik w ktorym mozna zakupic lub napic sie herbaty, lecz my mocno watpimy w jej pochodzenie z okolicznych wzgorz - ja dostalem herbate z torebki haha:) Ale i tak bylo zajebiscie. Po paru orzezwiajacych lykach skoczylismy jeszcze na punkt widokowy, co by to rozejrzec sie lepiej po okolicy.
Zapomnialem w ogole wspomniec, ze zawarlismy blizsza znajomosc z Asia i Marcinem juz na Langkawi. Tam tez umowilismy sie, ze nasze drogi zejda sie ponownie w Cameron Highlands (my musielismy wskoczyc na Penang po wize). Korzystajac z towarzystwa wybralismy sie wspolnie na dzisiejsza wycieczke. W drodze powrotnej Maksio zaliczyl swoj pierwszy raz stopem - przespal te atrakcje nieboraczek.
Naprawde bardzo udany dzien, piekna pogoda, super widoki. I nawet nasz syn dziarsko maszerowal przez niezly kawal drogi. Znow zmeczeni, znow padamy, dobranoc...
P.S. Co to za wakacje, wiecznie wytyrani;)

2 komentarze:

  1. Wytyrani ale i szczęśliwi o to chyba wam chodziło.Napiszcie ,czy w tej pięknej krainie buszują komary ,one uwielbiają wilgotne tereny.Jak długo zamierzacie tam pobyć ?Widziałam zdjęcia Habu w internecie-widoki wspaniałe .Cieszę się że możecie to wszystko oglądać na żywo.Razem z tatą ślemy wam moc całusków i pozdrowień.U nas póżna noc .DOBRANOC MAMA G

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja slyszalam Maniek ze miales sie wylegiwac z conajmniej dwa tygodnie na plazy???? :)
    A jak widac to wy ciagle padnieci...
    Pozdrawiamy goraco i sledzimy kazdy wasz ruch:)
    Jola Michal i Maryska

    OdpowiedzUsuń