poniedziałek, 8 lutego 2010

Przesyt nic nie robieniem - Dzien 26

Od dwoch dni niczym tajowie chowamy sie w cieniu przed sloncem. I nie chodzi tu o oparzenia sloneczne, ktorych nie mamy. Tylko chyba przesyt tym goracem, opalaniem, obijaniem sie i chodzeniem w te i nazad. I nie jest to nieruszanie sie z miejsca, bo co drugi dzien robimy robie dlugie spacery, albo autobusem jedziemy zobaczyc co jest dalej. Np wczoraj pojechalismy do chinskiej dzielnicy zobaczyc obchody z okazji Chinskiego Nowego Roku. Lecz ciagle nam czegos brakuje.
Trzeba wymyslec co tu robic bo nam juz troche bije na dekiel. Co zreszta widac po wczorajszym filmiku. Jesli choc u jednej osoby wywolal on usmiech, cieszy nas to bardzo.
Czlowiek w swoim zwyczajnym zyciu funkcjonuje w pewnym okreslonym schemacie. Praca-dom-praca-dom-sprzatanie-gotowanie-praca-praca itp itd. Raz na rok - tydzien lub dwa wolnego kiedy czlowiek i tak nie zdazy wypoczac i juz trzeba wracac do pracy. My przez nasze decyzje i dokonywanie WYBOROW wyrwalismy sie z tej machiny i bycia trybikiem. Teraz, urwani z choinki, pozbawieni obowiazkow zaczelismy czuc sie bardzo dziwnie. Nic nie musimy. Brakuje nam celu do ktorego mozna by dazyc. Pierwsze dwa, trzy tygodnie obijania sie ciesza, ale pozniej zaczyna robic sie to meczace.
Nasze umysly nie przestawily sie jeszcze na te dziwna lekkosc bytu, ktora teraz nam ciazy.
Ale bez obaw, ogarniemy sie w najblizszym czasie:)))

1 komentarz:

  1. Siema siema:) Widze ze fantastycznie spedzacie okres, ktory w Polsce coraz czesciej jest nazywany "pier... zima";)

    Z racji braku czasu wczesniej nie wchodzilem na Wasz blog, ale dzis znalazlem chwile i jestem mile zaskoczony:) Glownie tym, ze tak fajnie radzicie sobie w tak nieprzewidywalnej podrozy z maluchem;)

    Po kilku wpisach widze, ze czasami jest to wrecz Wasza "karta przetargowa" hehe

    Maro, jesli chodzi o tego typu podroz, moja propozycja MotoTripu wciaz aktualna:) Czekam na Twoj ruch, a widze ze juz szkolisz sie na skuterze, wiec chyba nie powinienem dlugo czekac co?:)

    Pozdrawiam, trzymam kciuki za ogrom wrazen w dalszej czesci podrozy i brak przykrych sytuacji i trzymajcie sie cieplo...umierkowanie cieplo hehe;)

    Zimek

    OdpowiedzUsuń