poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Prawie jak Seszele - Dzien 96

I prawie w tym przypadku robi naprawde niewielka roznice... Dzis znow pomykalismy przez rajskie krajobrazy wyspy na rozowej maszynie marki Yamaha:) W celu oczywiscie kupna owocow na targu i przy okazji znalezlismy piekna, pusta plaze. Na mnie duze wrazenie zrobily ogromne glazy wystajace z wody. Polaczenie tego z przezroczyta, niebieskawa woda i bialym piaskiem tworzylo razem niesamowita kompozycje...






4 komentarze:

  1. No powiedziałbym ze całkiem jak Seszele! Cudnie.
    Zdradźcie gdzie dokładnie jest ta plaza, moze będę w sierpniu na tej wyspie, to bym koniecznie chciała ja odwiedzic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba tych fotek swojej Adze nie będę pokazywał :) bo będzie trzeba chyba też tam pojechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahh ale pieknie................

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite miejsce

    OdpowiedzUsuń