wtorek, 28 czerwca 2011

GPS na palcu - czyli jak zostaliśmy małżeństwem:)

Poza leciutkim stresikiem było miło i czasem nawet śmiesznie. Polecieliśmy hurtem, bo oprócz naszego ślubu korzystając z okazji ochrzciliśmy nasze Smyki. Gabryś się śmiał, ale Maks darł się na caly kościół "nie chce być mokry!"
Wesele było super udane:))
Wiadomość dla Rodziny i Przyjaciół: JESTEŚCIE KOCHANI!!! DZIĘKUJEMY WAM!!!

Album ślubny online w przygotowaniu... trzeba tylko ogarnąć te kilka tysięcy zdjęć:)



bohater drugiego planu, powaga musi być

A oto jak było na trzy dni przed ślubem:

3 komentarze:

  1. Gratulatki!!! Wszystkiego najlepszego z okazji założenia podstawowej komórki społecznej ;)

    OdpowiedzUsuń