niedziela, 19 lutego 2012

A oni szli, i szli, i szli

Cieplej się zrobiło, przestało padać, śniegi stopniały, kwiaty zakwitły a na drzewach pojawiły się pierwsze pąki... nie no może nie aż tak, bo w naszym rejonie śnieg spadł dwa razy, 16 grudnia 2011 oraz 4 lutego 2012. Po prostu WOW. Niemniej jednak pogoda nas tu nie rozpieszcza, ciągle chmury suną nisko, wieje, pada, jest szaro, ponuro i depresyjnie. A jak wyjdzie słonko i widać niebo to mamy święto we wsi. Poniżej relacja z eksploracji najbliższej w takowe święto okolicy:)

3 komentarze:

  1. OMG!!! Zasiadłam wygodnie z Juniorami, oglądamy Wasz filmik, wszystko ładnie, pięknie ekscytujemy się widokiem błękitu nieba, tym, że Maksio i Gabryś po "stepach" pomykają, że Gabryś tak pięknie chodzi, i że tak grzecznie z Bratem za rączkę, a wokół uśmiechnięci Rodzice...Urocza muzyka sączy nam się przy tym z laptopa, słowem: cud, miód i orzeszki, puenty oczekujemy, a tu takie krejzolskie Mańkowe zakończenie ;) Pozdrawiamy ciepło, uściski dla Kawalerów!

    OdpowiedzUsuń
  2. PS. Sorrki za przydługawy komentarz, ale nie mogłam się powstrzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie!!! A chłopaki trzymający się za rączkę i spacerujący razem - BEZCENNY obrazek :)
    Pozdrowionka z zimowej jeszcze Polandii, która niebawem popłynie...
    Cmok :*

    OdpowiedzUsuń