sobota, 21 kwietnia 2012

Śmieszne teksty Maksa cz. 2

Maks zniknął gdzieś w sypialni, żeby po chwili wyskoczyć w pomarańczowych spodniach od piżamy i czerwonym podkoszulku.
- Jestem spiderman! - wykrzyknął - a teraz mamo pomóż mi chodzić po ścianie i suficie!

***

- Znam dwa bąki - stwierdził - jeden leci z tyłka a drugi lata na dworze!

***

Maksio porządził się w kuchni i sam "gotował" a tak naprawdę porozlewał mleko i wysypał mąkę. Wchodzi mama i przeszywa go wściekłym spojrzeniem, a synek odpowiada milutkim głosikiem:
- A teraz powinnaś powiedzieć, nic się nie stało synku!

***

Moja żona segreguje czyste pranie, wchodzi Maks i z lekką pretensją w głosie mówi:
- Mamo co tam robisz!? Przecież to moja szafa!

***

Maks zajada cukierki (mieszanka krakowska), podchodzi Gabriel i usilnie próbuje zabrać mu jednego, na co starszy brat:
- Gabryś zostaw te cukierki, bo będą bolały cię zęby!

***

Maks ma ubrać buty, ale ociąga się, w końcu mówi do mamy:
- Ty mi ubierz!
- A może jakieś "proszę"? - zaznacza spokojnie mama
- No zrób to! - niepokornie odzywa się synek, i tak kilka razy
- Maks grabisz sobie! - mówi ostro wściekła już mama
- Dobrze, że mi przypomniałaś, mieliśmy kupić grabki! - stwierdza z rozbrajającym uśmiechem...


takie rzeczy Maksio rysuje w przedszkolu, jeśli ktoś nie poznaje - jest to nasze auto (kolor czarny rzecz jasna) i nasza cała rodzinka z wielkimi oczami;P

4 komentarze:

  1. Dzieciaki i ich teksty są często "bezcenne"! Najśmieszniejsze, że one to często na poważnie...bez skrępowania...przeżywają... a my sikamy ze śmiechu :)
    p.s. już sobie wyobrażam tą niewinną uśmiechniętą minkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu miło nam jest, że zawsze można liczyć na Twój ciepły komentarz:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. "A teraz powinnaś powiedzieć, nic się nie stało synku!" ;D rozbroil mnie totalnie;) jestem pelna podziwu wobec Mamy,jesli udalo sie jej zachowac powage. Synek ma niesamowita umiejetnosc doboru slow do sytuacji,widac,ze sobie w zyciu poradzi dzieki urokowi osobistemu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ambiwalencjo, urok Maksio ma po ojcu, a riposty po mamusi;P pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń