poniedziałek, 10 grudnia 2012

PROLOG - dzień 0

A więc to znów się dzieje:) Wyjeżdżamy! Gdzie, jak i po co? Jutro w nocy lecimy z Manchesteru do Brukseli, a następnie do New Delhi. Jaki mamy plan? No własnie ostatnio, rok temu w Indonezji, był napięty dość - przez 6 tygodni pędziliśmy przed siebie jak porąbani, dwa dni tu, dwa dni tam, dzieci pod pachą, wózek i plecaki. Teraz nauczeni doświadczeniem zrezygnowaliśmy ze szczegółowego planowania. Mamy jakieś tam zarysy, miejsca które chcemy zobaczyć, ramy czasowe w których powinniśmy się zmieścić. Dajemy sobie luz. Chcemy podróżować bardziej świadomie, wydaje nam się, że wiemy czego chcemy (o tym się jeszcze przekonamy haha)
Narazie będziemy eksplorować Indie. Tu dla nas jest jeden wielki znak zapytania, bo pojęcia nie mamy czego się spodziewać. Opinie na temat tego kraju są skrajne. Jedni wznoszą się tam na wyżyny duchowości, podczas gdy inni widzą brud, smród i ubóstwo. Hmm przekonamy się sami...
Start 11 grudnia. Będę pisać codziennie - obiecuję i wcale palców nie krzyżuję;)
Zapraszam serdecznie i jak zwykle pozdrawiam szanownego Czytelnika,
maniek

PS. Jeśli nie będzie czasem polskich znaków diaktrycznych, znaczy to, że piszę na starym wysłużonym tablecie Nokii. A jak będą te znaki, to znaczy, że na kompie, ale to chyba oczywiste haha;)

3 komentarze:

  1. Szerokiej drogi! Niech Moc będzie z Wami :)

    PS. A kiedyś chyba pisałeś, że następnym razem będzie na zachód...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super! Indie to moje marzenie. Będę tu zaglądac każdego dnia! Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. uciekacie przed zimą... zazdroszczę.Piszcie duuużooo.codziennie będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń