piątek, 1 lutego 2013

Huśtawka - dzień 52

Na dzisiejszą kolację wybraliśmy się do sympatycznej knajpki. Jej główną zaletą jest pro rodzinny klimat, czyli stado rozwrzeszczanych dzieciaków. Nasze wtopiły się w tłum;)
Bardzo nam się podoba tutaj na Agondzie, ponieważ wiele restauracji i barów jest dostosowanych do rodzin z dziećmi. Wszędzie walają się góry zabawek. Gabryś zawsze dostaje kilka poduszek pod pupę, żeby mu się wygodnie jadło. I w takich miejscach dzieci są mile widziane, są po prostu naturalne i nie trzeba się stresować, że któreś za bardzo buczy.


- Mamo czy ja mogę to zjeść? - zapytał Maksio

 super mega huśtawki, nie tylko dla dzieci:)


tony zabawek:)

>> TU KLIKNIJ ABY OBEJRZEĆ LOT Z PARASOLEM <<

1 komentarz: