sobota, 2 marca 2013

Płatne doznania duchowe - dzień 79

Idziemy sobie na plażę. Na naszej drodze staje mężczyzna odziany w czerwone szaty z tacą pełną monet. Dostrzegamy też kubeczek z białym proszkiem. W dłoni dzierźy strusie ee wrrróć! pawie piórko. Zatrzymujemy się zaciekawieni. Facet pokazuje coś na migi. Domyślamy się, że chodzi o coś w rodzaju błogosławieństwa. Wygrzebuję więc z torby kilka rupii i kładziemy je na tacę. Czekamy co się stanie...
No i zonk, pan pokazuje, że to za mało, że powinien być pieniążek papierek, a nie moneta. No więc my poirytowani zabieramy z tej tacy cośmy na niej położyli. Pan wielce zdziwiony, zapewne niewielu turystów tak reaguje. Odchodzi w dal gadając coś sam do siebie, możemy się tylko domyślać co.
Dziś nie stać nas na duchowne doznania, wszak one płatne są. Nie dostajemy białego proszku na środek czoła i machnięcia piórkiem. O jakże nam przykro.

>> FILMIK O PAWIM PIÓRKU <<

1 komentarz:

  1. Ja nie wiem jak Wy bedziecie dalej życ bez tego błogosławieństwa piórkiem? Toż to szok:)

    OdpowiedzUsuń