piątek, 27 grudnia 2013

Okręt wojenny, Chumphon

W drodze do Cha Am zostaliśmy na jedną noc w Chumphon. Zastanawialiśmy się, jakby tu spędzić fajnie czas. Szybki research, i okazało się, że kilka kilometrów za miastem jest plaża. Zapakowaliśmy się całą ferajną do songtała i wyruszyliśmy. Na miejscu ukazał się wypasiony okręt, cały do dyspozycji turystów. Mogliśmy zajrzeć w niemalże każdy kąt. Dzieciaki były zachwycone. Plażowanie stało się zbędne :)








niedziela, 22 grudnia 2013

Spotkanie z "Chwytaj Dzień"

Polska blogosfera jest ogromna, więc szybko zgadaliśmy się ;) bo Oni mają bloga, my też. Mowa tu o Domi, Piotrku i małej Ani, którzy są w podróży dookoła świata. Koniecznie wejdźcie na www.chwytajdzien.pl
Na pierwsze spotkanie umówiliśmy się na lotnisku w Kuala Lumpur, kupiliśmy ten sam lot na południe Tajlandii do Hat Yai.
Wiadomo, temperamenty są różne i nie jest łatwo się zgrać, więc ustaliliśmy, że nie mamy razem większych planów, nie mamy spinki ale mamy świadomość, że w każdej chwili możemy pojechać każde w swoją stronę.
Po kilku dniach razem jeszcze się nie pozabijaliśmy, więc chyba jest ok haha ;)


LCCT, czyli lotnisko w Kuala Lumpur, za dwie godziny mamy lot do Tajlandii


Już w Tajladnii z Piotrkiem, Dominiką i małą Anią w drodze do hotelu. Dzieciaki pokochały się od pierwszych minut. Szczególnie Maks i Ania darzą się miłością wielką...

 Czekała nas..,.

....10-cio godzinna podróż pociągiem.... 


 ....lecz daliśmy radę :)

Plaża w Thung Wua Laen


 zabawa i szaleństwo :)


20Baht czyli ok 2zł za 3 arbuzy :))) pyychaaa 

Wspólne ognisko, dla dzieci dużo wrażeń, dla dorosłych także (jak dzieci poszły spać;) głównym punktem programu były tajskie parówki z ogniska :))))



 Komu lody?

Wszystkim :D 

i jedziemy DALEJ....



środa, 18 grudnia 2013

Migawki z Malezji




















Konkurs na rok vlogowania :)

Dziękujemy Wam za przesłane prace, wszystkie są naprawdę wspaniałe i mieliśmy ogromny dylemat, jaką wybrać. Gratulujemy Clementine V, której z miłą chęcią wyślemy pocztówkę.
Chcielibyśmy także wyróżnić dwie inne osoby, których to prace bardzo nam się spodobały.


rysunek, który ujął nas za serca, autor: Clementine V.


Wyróżnienia:

autor: Paweł M.

autor: Magda M.


Początek kolejnej przygody :)

A więc lecimy... Wystartowaliśmy z Mediolanu...
To się dzieje znów. Tego nie da się z niczym porównać. To uczucie ekscytacji, powiew świeżości, powiew nowego...

Słucham Audioslave na swoim różowym iPodzie. Dorotka czyta Wysokie Obcasy, Gabryś drzemie a Maksio ogląda Shreka. Wszystkie Mańki najedzone, bo linia Saudi Arabian karmi nas dobrze i smacznie :) a dzieciaki dostały dużo upominków i słodyczy więc fajnie jest.
Z przesiadką w Jeddah zmierzamy w stronę Kuala Lumpur. Spoglądam na ekran, przelatujemy właśnie nad Egiptem (tam też kiedyś pojedziemy, a co:) I tak sobie lecimy a ja znów nie mogę uwierzyć w to, co robimy. Jakbym patrzył na siebie i podejmowane przez nas decyzje tak trochę z boku. Lecz wiem, że to minie. Umysł musi się znów przestawić, dostroić na inny rodzaj funkcjonowania. Kto raz posmakował tego uczucia wolności, kto raz złapał wiatr w żagle ten już nigdy nie będzie taki sam. Odłączenie się od systemu "normalnego" funkcjonowania trochę mnie bolało, pamiętam to dobrze. Songkhla, rok 2010, niewielkie miasteczko na południu Tajlandii. Zaczynaliśmy wtedy naszą pierwszą podróż. Rzuciliśmy dosłownie wszystko, sprzedaliśmy co się tylko dało i ruszyliśmy przed siebie bez planu co dalej. Było to wyzwalające i jednocześnie zniewalające uczucie. Taka nieznośna lekkość bytu. Pojawiła się pustka, która na początku przerażała, lecz z czasem wypełniłem ją czymś zupełnie innym.

Trudno to wszystko opisać słowami. Każdy przeżywa to na swój własny indywidualny sposób. Nie każdy też chce przeżywać coś takiego, ale to zupełnie inna bajka.

Obecnie nie mam potrzeby wyzbywania się wszystkiego. Pewne sprawy i pewne rzeczy materialne czekają na nas, aż wrócimy. A kiedy to nastąpi, to czas pokaże.

Bądźcie z nami, zaczynamy naszą kolejną podróż...
Możecie nas znaleźć także na YouTube:
>> TU KLIKNIJ ABY WEJŚĆ NA NASZ KANAŁ "MANIEKRODZINKA" <<

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Lecimy!!!

Jest noc, wszyscy już poszli spać. Kończę pakowanie. Jutro z samego rana lecimy do Mediolanu, by następnego dnia wsiąść w samolot do Kuala Lumpur. Ile tym razem będziemy na naszych wakacjach? Sami tego nie wiemy, i to jest w tym właśnie najpiękniejsze:))) Ach ta ekscytacja:)
Zapraszam serdecznie do zaglądania tutaj na bloga, do śledzenia naszych poczynań, oraz oczywiście na nasz kanał na YouTube, gdzie mamy ambicje kontynuować zwyczaj codziennego vlogowania.

Przygoda, przygoda! Każdej chwili szkoda! - To nasze motto;)

Tak więc jedziemy...