sobota, 10 maja 2014

Ludzkość na krawędzi zagłady, czyli witamy nad jeziorem Toba


Dawno dawno temu, czyli ok 77 tysięcy lat temu, na Indonezyjskiej wyspie Sumatrze wybuchł super wulkan. Erupcja była tak potężna, że niebo na całej planecie zostało przykryte pyłem wulkanicznym. Zrobiło się ciemno i zimno, zaczęła się tak zwana zima wulkaniczna. Populacja ludzkości skurczyła się do zaledwie kilkuset osobników. Naprawdę mało brakowało i nas by tu po prostu nie było...

Eksplozja miała tak wielką siłę, że powstał krater o długości 100 kilometrów. Po jakimś czasie w kraterze tym zaczęła zbierać się woda. Tak powstało jezioro Toba na środku którego znajduje się wyspa Samosir.

Dziś ten super wulkan jest uśpiony, nikt nie wie kiedy się przebudzi. Czyli jest to wymarzone miejsce na urlop :D

Żeby dostać się na tę wyspę wyruszyliśmy autobusem z Berastagi, już na początku mała przygoda, choć w Indonezji to chleb powszedni.

Otóż złapaliśmy gumę

przeprawa promowa

woda w jeziorze jest bardzo ciepła i przejrzysta


dawno dawno temu plemiona Batak miały bardzo surowy system karania przestępców, temu kto zawinił ścinano rytualnie głowę, król wioski zjadał serce a resztę wnętrzności rzucano zwierzętom na pożarcie

tradycyjna zabudowa Batak, na parterze mieszkają zwierzęta domowe, a na pięterku ludzie

codzienny relaksik :D

prawie codziennie popołudniami padał deszcz, mańków to nie wystraszyło :D


widok tuż po deszczu, chmury schodzące ze szczytów górskich, wow!

marzenie Maksia: zerwać kukurydzę i ją zjeść :D trzy dni szukaliśmy takiej uprawy

czas kończyć wakacje, powoli ruszamy do Europy...

1 komentarz:

  1. Oglądałam odcinki oczywiście,ale zupełnie inaczej się czyta :)
    bardzo fajnie !

    OdpowiedzUsuń