niedziela, 24 sierpnia 2014

I znów Eurotrip, czyli wracamy do UK

Wracamy troszkę z bólem serca, bo dobrze nam było w Ojczyźnie.
Nasza Cytrynka tuż na dwa dni przed planowanym wyjazdem z Polski wylądowała w serwisie Citroena. W takim przypadku warto mieć bilet na prom do UK typu flexible. Znaczy to, że możemy pojawić się do 72 godzin przed i po planowanym wypłynięciem. Bez wcześniejszego powiadamiania przewoźnika. Czyli można zajechać jak gwiazda, kiedy się chce haha ;P Nam jednak nie było zbytnio do śmiechu. Mieliśmy do pokonania 2 tysiące kilometrów autem, które czasem nie chce odpalić, a w serwisie Citroena pięknie to tylko wypisują faktury. Lecz nie chcę już do tego wracać.
Pokuszę się może o małe podsumowanie podróży samochodem przez pół Europy. Ale po kolei.

środa, 20 sierpnia 2014

Wakacje na polskiej Ziemi

Oprócz tysiąca spraw, które mieliśmy do załatwienia w Krakowie, znaleźliśmy czas na spacer na Rynku oraz beztroskie zabawy na działce :D
Działka należy do babci Grażynki. Jest przepięknie zadbana, wszędzie pełno owoców. Nasze dzieci miały tam raj, a tu boróweczka, a tu truskaweczka, malinka i jeżynka. Prosto z krzaczka i do buzi.

 basen musi być

niedziela, 17 sierpnia 2014

Spotkanie z Wami - fotorelacja

Do codziennego filmowania używamy zwykle tanich kompaktów, które zwykle padają nam jak muchy po kilku miesiącach intensywnego użytkowania. Tak więc raczej nie posiadamy dobrego sprzętu do robienia dobrych zdjęć. Poniższe fotografie zawdzięczamy tylko i wyłącznie Michałowi - wielkie dzięki :)


Nie wiedzieliśmy ile osób pojawi się na naszym pierwszym spotkaniu z widzami. Przyznam się, że trochę się denerwowaliśmy, jak to wszystko wyjdzie. Dorotka spędziła sporo czasu poszukując odpowiedniego miejsca. Wybór mojej żony padł na pub Budda na rynku w Krakowie. Miejsce dysponuje wielkimi lożami z wygodnymi sofami. Praktycznie na rynku, jednak troszkę na uboczu, w miarę cicho i spokojnie.
Plan był taki, że przyjeżdżamy wcześniej i czekamy na rozwój wydarzeń. Lecz w związku z odbywającym się Tour de Pologne większość ulic była pozamykana, tramwaje jeździły jak chciały, my pędziliśmy z wywieszonymi językami i prawie się spóźniliśmy...

Kilku osób na poniższych zdjęciach niestety nie ma, albo wcześniej się zmyły, albo przyszły później. Niemniej jednak wszystkim Wam serdecznie i z całego serca dziękujemy za to, że jesteście i że chciało Wam się poświęcić swój wolny czas, żeby zobaczyć nasze skromne osoby.

wtorek, 5 sierpnia 2014

35 godzin europejskiej wyprawy

gotowi do drogi? chyba nie...
Po kilku miesiącach wytężonej pracy w Anglii postanowiliśmy zrobić sobie małą przerwę. Tęsknota za Polską i za rodziną okazała się zbyt silna. Dorotka co prawda rok temu była w Polsce, natomiast ja... dwa i pół roku, jeśli dobrze liczę. Tak więc zaczęliśmy przygotowywać naszą Cytrynkę* do długiej europejskiej trasy. Rozpoczęliśmy od przeglądu technicznego u mechanika, a skończyliśmy na odkurzaniu, szorowaniu i wybłyszczaniu naszej limuzyny. W sumie to miałem trochę stresa, ponieważ nigdy nie byłem w tak długiej trasie. Sprawdziłem na google maps i przede mną ok 2000km...